„Jasełka z ospą w tle..."

„Jasełka z ospą w tle. O trudach związanych z Bożym Narodzeniem i odkryciu wielkiego skarbu…”

10 stycznia 2015 miało miejsce wydarzenia unikatowe, którego precedensu próżno szukać w dziesięcioletniej historii naszego przedszkola. Rodzice wystawili Jasełka dla dzieci. Trudno zliczyć wszystkich zaangażowanych w to dzieło. Dość powiedzieć, że samych aktorów było trzydziestu, w tym osiem małżeństw. Inne rodziny przygotowywały elementy dekoracji, pomagały w gromadzeniu strojów czy rekwizytów tudzież wspierali pomocą techniczną lub swoimi umiejętnościami np. nauką choreografii do tańca. Generalnie zaangażowane były prawie wszystkie rodziny z przedszkola.

Sztuka składa się z kilku scen. Pierwsza ukazywała rodzinę przygotowującą się do celebracji wigilijnej wieczerzy. Tradycje świąteczne – szykowanie potraw, stołu, choinki, ale także duchowe przygotowanie przez pojednanie, pamięć i troskę o samotnych, głodnych. Tu zaczyna się opowieść o Historii Bożego Narodzenia, snuta przez zaproszoną sąsiadkę. W kolejnych odsłonach widzimy m.in. latającego pod sufitem archanioła Gabriela, Anioły z Maryją w tańcu radości po Zwiastowaniu, podróż Maryji z Józefem do Betlejem, narodzimy Jezusa w stajence, scena castingu na zwierzęta mające służyć Świętej Rodzinie, budzenie pasterzy i ich pokłon w stajence oraz trzech króli poszukujących gwiazdy betlejemskiej…

Było pięknie, barwnie, nie zabrakło tańców, śpiewów i gry na instrumentach. Dzieci były zachwycone tym, że mogą zobaczyć swoich rodziców na scenie. Oglądały przedstawienie w wielkim skupieniu i ciszy. Były też okazje do bardziej ożywionych reakcji np. w scenie z podwieszanym Archaniołem,  wołem i osłem czy  budzeniem pasterzy. A miało się „nie udać”, bo przecież tyle trudności… Herodem okazała się być ospa, która zapanowała w naszym przedszkolu przed świętami. Na kilka dni przed występem zachorował Jezusek. Niektórzy aktorzy występowali, choć mieli w domu chore dzieci. Inni rodzice zgłosili się pokonując swoje ograniczenia – niechęć przed występami publicznymi. Jednak historia Narodzin Zbawiciela również nie była łatwa, taka jakby sobie można zaplanować. Pisał ją Bóg i przez posłuszeństwo pewnych ludzi mogła się wypełnić i przynieść zbawienie i radość wielu. W tym przedsięwzięciu również obecny był Pan Bóg ze swoją troską, opieką i miłością, którą rozdzielał hojnie przez ludzi dobrej woli. Jak inaczej, jeśli nie obecnością Boga, można wytłumaczyć postawy niesienia pomocy, służenia innym, wspierania się, widoczne w trakcie prób i występu.

 

Tegoroczne Jasełka pozwoliły odkryć wielki skarb, jakim są rodzice w naszym przedszkolu. Teraz już tylko można rozwijać i pomnażać ten talent. 

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej